You are currently browsing the monthly archive for kwiecień 2007.

Wiecie jak to jest jak czasem komplikuje sie życie, czasem tak sobie myślę, że to zbyt dużo jak na mnie, ale zaraz uświadamiam sobie, że zawsze mogło być gorzej… Nie ma dnia, w którym nie myślałabym o przyszłości, o tym co będzie, o marzeniach, o stu tysiacach zachodach słońca, które chce spędzić wraz z ukochanym człowiekiem, myślę też o niespełnionych nadziejach, przegranych bitwach i niedotrzymanych obietnicach i o tym jak one na mnie wpłynęły, na moje myślenie, na moje życie. Jak to jest, że zapamietuje sie najbardziej te złe chwile….? A może ze mną jest coś nie tak? Chyba zbyt duzo myślę, z może juz najwyższy czas by o tym nie myśleć i zająć się czymś ważniejszym.
Wiesz, że ostatnio powiedziałam, że jak Cię tylko zobaczyłam to juz wiedzialam :) I to niesamowite ale po raz pierwszy byłam czegoś tak pewna… tego , że wybrałam Ciebie, że znalazłam swoja drugą połówkę pomarańczki :) I mimo, że dzielą nas tysiące przestrzeni, a czasem i miliony myśli to wiedz , że chce dla Nas jak najlepiej i chce żebysmy byli szcześliwi na zawsze :) Wiem , że tak bedzie :)

A co do innych spraw to staram sie planować niektóre rzeczy jak prawko i wystawe w wakacje…..może i uda sie cos wiecej ale to nic pewnego ;) no i oczywiście malowac, malować, malowac :) Powoli wiosna, a raczej lato, budzi mnie do życia….tylko ciągle czegos brak,wiecie o co chodzi…. ale kiedy ten brak bedzie wypełniony to będę przeszczęśliwa :) 3majcie sie cieplo :*

PS: jesli wasz komentarz sie nie pojawi to nie martwie sie ja mam wszytsko pod kontrola :) poczekajcie a sie w koncu pojawi :)

Czy myślicie czasem o tym jak wiele szans przeszlo wam koło nosa?….jakby było gdybyscie zrobili choć raz inaczej niż zrobiliście? Gdybyscie skręcili w inna drogę… Jak wiele zależy od przypadku, a ile od nas samych….

Nie wiem dlaczego naszły mnie takie mysli akurat dziś, chyba dziś jest jeden tych dni kiedy mysle , że mam za malo siły by sprostac dorosłemu życiu, boję się ze sie pogubię, że wszystko dzieje sie zbyt szybko, za duzo , za szybko….nie wiem czy bez pomocy zdolam kiedyś sama być kreatywna osobą….

Ostatnio namalowalam pierwsze prace, ktore moglabym powiesic sobie w domu….po raz pierwszy od kiedy maluje “na poważnie” ale to chyba złe okreslenie…

Coraz bardziej uswiadamiam soebie jak wiele jeszcze sie musze uczyc by coś osiągnąć, boje sie, że jak zwykle po jakims czasie znudzi mi sie to….nie potrafie znajeźć jednej rzeczy by sie na niej skupic i robić to do końca, tylko zostawiam i zajmuję sie czymś innym….

Potrzebuje miejsca, swojego miejsca…..

A słonce zaszło za chmury…. może jutro wróci….