You are currently browsing the monthly archive for listopad, 2007.

Ech tak wiem dawno już nie pisałam, ale w sumie dużo sie działo i było troszkę stresów….no może nie tak dużo ale wkurzam sie na siebie za to ze nie mogę zdać tego prawka :/… To wszystko jest na prawdę stresujące i wystarczy drobny błąd i jest już koniec. Ale może już teraz o czym innym. Jednym z niewielu pozytywów jest dostanie stypendium hehe :D nom i oczywiście to, że jestem już na 3 roku i koniec jest bliżej niż dalej hehe chciałam sie zapisać tez do szkoły policealnej jakiejś bo mi sie nudzi hehe ale nie chce mi sie nigdzie wybrać na miasto bo zimno brrrrrrrrrrr nom i ciągle planuje naukę hiszpańskiego, ale zawsze znajduje coś lepszego niż nauka heheh Chyba muszę coś ze sobą zrobić bo zwariuje od myślenia nad tym jaka jestem beznadziejna i nic mi nie wychodzi…. wiem użalam sie nad sobą bo inni mają gorzej. Jestem chyba zbyt ambitna i za bardzo chce być najlepsza…tylko mi nie wychodzi. może taki już mój los. Ja chce do ciepłych krajów, cholera…. Chyba już skończę narzekać, bo i tak nic nie zmieni. Mam nadzieję, że następny wpis będzie bardziej pozytywny. a tymczasem 3majcie sie ciepło w te zimne dni :)

“Deszcz na pustyni, sprawia więcej radości niż najlepszy żart, lecz on jest lepszy niż pragnienie.”