You are currently browsing the monthly archive for czerwiec, 2008.

Nom i po kolejnej sesji. Skończyło sie dobrze, choć nie obyło sie bez komplikacji. Wkurzyłam sie na jednego z  wykładowców bo czuje, że mnie nie docenia… albo docenia tak ze stawia mi niższą ocenę. Jestem za ambitna i drobne porażki mnie za bardzo załamują….No i z uczelni to tyle wieści.

Następna sprawa to ciągły smutek i złość na wszystko. Czy zawsze musi być nie tak ? Kocham Go tak bardzo, że to wszystko wydaje się jeszcze trudniejsze. Staram się powoli myśleć pozytywnie o tym wszystkim. Jest to trudne….choć wiem, że inni maja poważniejsze problemy. Czasami jestem samolubna i myślę tylko o sobie. I ciągle marudzę. Nie wiem co mam zrobić ze swoim życiem i czego tak na prawdę chce. Już najwyższy czas nad tym pomyśleć, bo może być za późno. Musze zrobić listę co mnie interesuje i co tak naprawdę lubię robić. Mam nadzieję, że jakoś mi to pomoże i odnajdę wreszcie drogę. Jedno wiem na pewno , że chce być z Nim na zawsze i być blisko….najbliżej jak się da.

Co mam zrobić z wakacjami ? Czy mam tam jechać czy nie ? Tzn wiem ze chce pojechać…tylko na jak długo ? Jarek pójdzie do pracy, a ja co mam z sobą zrobić…? Pisać licencjat ? Projektować coś ? Mogłabym może znaleźć jakąś prace on-line… to by było najlepsze wyjście. Tak bardzo bym chciała wiedzieć co zrobić. Chce wiedzieć !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Pojadę chyba na dłużej bo co będę robić w domu….a tak będę z nim. Przynajmniej tyle ile się da.